Ach cóż to był za bal!
Ale po kolei….
Ostatnio słyszałem taką rozmowę.
Wojtek rozmawia z młodszą córką Kamilą:
- Tato, muszę się w coś przebrać na bal do szkoły.
- A w za kogo chcesz się przebrać?
- Za czarownicę…
- Za czarownicę?? A tak w ogóle musisz się przebierać? Duża już jesteś, pewnie nikt z klasy się nie przebierze.
- Ale moje koleżanki się przebierają!!
- Za kogo?
- Za hinduskę i GNIJĄCĄ PANNĘ MŁODĄ!
He, he, he żebyście widzieli minę Wojtka:)
Oczywiście Kamila została czarownicą, a Wojtek dzielnie jej pomagał w charakteryzacji.
No i oczywiście musiał na sekundę wbić się na imprezę, by zobaczyć GNIJĄCĄ PANNĘ MŁODĄ.

I bonusik z wiedźmińskich przygotowań…


Ale Córcię masz śliczną;)
tatuś po Japońsku – JakoTaki
, a córeczka już po Polsku – MiódMalina:-)